Dzisiejsze dyski twarde składają się z od jednego do kilku talerzy aluminiowych lub ceramicznych pokrytych warstwą magnetyczną, wirujących zwykle z częstotliwością od 5 400 do nawet 15 000 obrotów na minutę. Tuż przy nich znajdują się głowice, które są utrzymywane w odległości ok. 3 nanometrów od powierzchni zapisu.
We wnętrzu popularnych HDD znajduje się zwykłe - choć niezwykle czyste - powietrze (jedynie w najdroższych, przemysłowych modelach wnętrze jest hermetyczne i wypełnione gazem obojętnym, zwykle helem). Fabrycznie nie ma w tym powietrzu miejsca na żadne zanieczyszczenia. Problem polega na tym, że celem zapewnienia identycznego ciśnienia na zewnątrz i wewnątrz dysku, w obudowie znajduje się miniaturowy kanał do wyrównywania różnic ciśnień. Jest on skonstruowany tak, że nawet kurz nie powinien przeniknąć do wnętrza obudowy, jednak znacznie drobniejsze cząsteczki dymu mają już taką szansę.
Cząstki wchodzące w skład dymu zwykle mają rozmiar poniżej jednego mikrona (jednej tysięcznej części milimetra). To mało, a jednak wciąż setki razy więcej niż odległość między głowicą a powierzchnią talerza magnetycznego. Stąd jeśli taka cząstka przeniknie do wnętrza dysku, a następnie dostanie się w bezpośrednie sąsiedztwo ramienia głowicy, istnieje poważne ryzyko zarysowania powierzchni talerza, a co za tym idzie - utraty danych oraz uszkodzenia zarysowanego obszaru.
Najlepszą metodą przeciwdziałania takim sytuacjom jest stosowanie w trudniejszych środowiskach urządzeń klasy przemysłowej, niestety sporo droższych. W przypadku jednorazowego wystawienia nośnika na działanie dymu warto oczyścić powierzchnię obudowy ze wszelkich pozostałości i osadów, po wcześniejszym chwilowym zaklejeniu otworu wyrównującego ciśnienie. Oczywiście bez względu na to, czy używane przez nas dyski twarde są narażone na jakiekolwiek szkodliwe czynniki czy nie, warto zawsze dbać o regularne wykonywanie kopii zapasowych najważniejszych danych.
Źródło: CDRinfo.comWIADOMOŚCI
Dym może być czynnikiem przyspieszającym zużycie HDD
Opublikowano
Tradycyjne dyski twarde choć nie robią dziś na nikim szczególnego wrażenia, to należą do niezwykle precyzyjnych urządzeń. Jak się okazuje, na tyle precyzyjnych, że mogą im zaszkodzić nie tylko wstrząsy czy wibracje, ale nawet praca w zadymionym środowisku.
Dzisiejsze dyski twarde składają się z od jednego do kilku talerzy aluminiowych lub ceramicznych pokrytych warstwą magnetyczną, wirujących zwykle z częstotliwością od 5 400 do nawet 15 000 obrotów na minutę. Tuż przy nich znajdują się głowice, które są utrzymywane w odległości ok. 3 nanometrów od powierzchni zapisu.
We wnętrzu popularnych HDD znajduje się zwykłe - choć niezwykle czyste - powietrze (jedynie w najdroższych, przemysłowych modelach wnętrze jest hermetyczne i wypełnione gazem obojętnym, zwykle helem). Fabrycznie nie ma w tym powietrzu miejsca na żadne zanieczyszczenia. Problem polega na tym, że celem zapewnienia identycznego ciśnienia na zewnątrz i wewnątrz dysku, w obudowie znajduje się miniaturowy kanał do wyrównywania różnic ciśnień. Jest on skonstruowany tak, że nawet kurz nie powinien przeniknąć do wnętrza obudowy, jednak znacznie drobniejsze cząsteczki dymu mają już taką szansę.
Cząstki wchodzące w skład dymu zwykle mają rozmiar poniżej jednego mikrona (jednej tysięcznej części milimetra). To mało, a jednak wciąż setki razy więcej niż odległość między głowicą a powierzchnią talerza magnetycznego. Stąd jeśli taka cząstka przeniknie do wnętrza dysku, a następnie dostanie się w bezpośrednie sąsiedztwo ramienia głowicy, istnieje poważne ryzyko zarysowania powierzchni talerza, a co za tym idzie - utraty danych oraz uszkodzenia zarysowanego obszaru.
Najlepszą metodą przeciwdziałania takim sytuacjom jest stosowanie w trudniejszych środowiskach urządzeń klasy przemysłowej, niestety sporo droższych. W przypadku jednorazowego wystawienia nośnika na działanie dymu warto oczyścić powierzchnię obudowy ze wszelkich pozostałości i osadów, po wcześniejszym chwilowym zaklejeniu otworu wyrównującego ciśnienie. Oczywiście bez względu na to, czy używane przez nas dyski twarde są narażone na jakiekolwiek szkodliwe czynniki czy nie, warto zawsze dbać o regularne wykonywanie kopii zapasowych najważniejszych danych.
Źródło: CDRinfo.com
Dzisiejsze dyski twarde składają się z od jednego do kilku talerzy aluminiowych lub ceramicznych pokrytych warstwą magnetyczną, wirujących zwykle z częstotliwością od 5 400 do nawet 15 000 obrotów na minutę. Tuż przy nich znajdują się głowice, które są utrzymywane w odległości ok. 3 nanometrów od powierzchni zapisu.
We wnętrzu popularnych HDD znajduje się zwykłe - choć niezwykle czyste - powietrze (jedynie w najdroższych, przemysłowych modelach wnętrze jest hermetyczne i wypełnione gazem obojętnym, zwykle helem). Fabrycznie nie ma w tym powietrzu miejsca na żadne zanieczyszczenia. Problem polega na tym, że celem zapewnienia identycznego ciśnienia na zewnątrz i wewnątrz dysku, w obudowie znajduje się miniaturowy kanał do wyrównywania różnic ciśnień. Jest on skonstruowany tak, że nawet kurz nie powinien przeniknąć do wnętrza obudowy, jednak znacznie drobniejsze cząsteczki dymu mają już taką szansę.
Cząstki wchodzące w skład dymu zwykle mają rozmiar poniżej jednego mikrona (jednej tysięcznej części milimetra). To mało, a jednak wciąż setki razy więcej niż odległość między głowicą a powierzchnią talerza magnetycznego. Stąd jeśli taka cząstka przeniknie do wnętrza dysku, a następnie dostanie się w bezpośrednie sąsiedztwo ramienia głowicy, istnieje poważne ryzyko zarysowania powierzchni talerza, a co za tym idzie - utraty danych oraz uszkodzenia zarysowanego obszaru.
Najlepszą metodą przeciwdziałania takim sytuacjom jest stosowanie w trudniejszych środowiskach urządzeń klasy przemysłowej, niestety sporo droższych. W przypadku jednorazowego wystawienia nośnika na działanie dymu warto oczyścić powierzchnię obudowy ze wszelkich pozostałości i osadów, po wcześniejszym chwilowym zaklejeniu otworu wyrównującego ciśnienie. Oczywiście bez względu na to, czy używane przez nas dyski twarde są narażone na jakiekolwiek szkodliwe czynniki czy nie, warto zawsze dbać o regularne wykonywanie kopii zapasowych najważniejszych danych.
Źródło: CDRinfo.comKomentarze
Strona 1 z 1

Komentarze
Tom