13-minutowa przerwa w dostawie prądu do fabryki pamięci NAND w Yokkaichi spowodowała uszkodzenie kości flash o łącznej pojemności aż 12 do nawet 15 Exabajtów. Czy spowoduje to wzrost cen SSD?
Fabryka należała do Toshiba i Western Digital. Awaria miała miejsce 15 czerwca i trwała zaledwie 13 minut. Niestety zawiodły systemy awaryjne, ale powody tak poważnych uszkodzeń nie zostały podane. Ponieważ w całym kompleksie Yokkaichi wytwarzanych jest aż 35% światowej podaży pamięci NAND flash to feralne 13 minut będzie miało wpływ na globalny rynek pamięci półprzewodnikowych.
WD obliczyło, że uszkodzeniu uległo 6 EB (1 Eksabajt to trylion, czyli 1 000 000 000 000 000 000 bajtów) produkowanych właśnie kości pamięci NAND flash. Toshiba nie podała jeszcze dokładnych szacunków, ale według wstępnej oceny uszkodzeniu uległo kolejne 6 do 9 EB kości.
Taka skala zniszczeń niestety odbije się na cenach. Przywrócenie pełnej mocy produkcyjnej nastąpi dopiero w połowie lipca. Oznacza to, że ceny w 3 i 4 kwartale bieżącego roku mogą być zamrożone lub nawet wzrosnąć. Jedynie obawa przed utratą zaufania dla połączonych sił produkcyjnych Toshiba i WD (które de facto właśnie miały być gwarantem pewności dostaw i cen) może spowodować przejęcie na siebie części strat przez zmniejszenie zysku. To rozwiązanie też nie może pochłonąć zbyt wielkiej jego części, bo wpłynie bezpośrednio na wartość akcji. W tej sytuacji może także pomóc postępowanie odszkodowawcze przenoszące część strat na firmy ubezpieczeniowe, ale szczegółów takich rozwiązań nigdy nie poznamy.
Źródło: WD

Komentarze
Strona 1 z 1
Zaloguj się, aby dodać komentarz.